Uda się !

 

Wbrew najnowszym mainstreamowym trendom psychologii/motywacji/coachingu etc., które bombardują nas  hasłami sukcesu, samospełnienia i dążenia do doskonałości ze spiętymi pośladami, postanowiłam nie być najlepszą wersją siebie, ideałem, ale wystarczająco dobrą wersją siebie. Taką, którą będę mogła zaakceptować, której nie będę się wstydzić. Nie będę udawać kogoś innego bez ciągnących się jak smród po gaciach wrzutów sumienia, że jednak nie jestem najlepszą wersją siebie. Nie ukrywam, że trafiają do mnie wszelkie hasła typu KAŻDY MOŻE, bo w to wierzę. (chociaż bardziej trafia do mnie hasło każdy orze jak może, lub każdy orzeł jak morze…) Nie każdemu jednak się chce! A mnie się zachciało. Powiem piękniejzamarzyło :)))*

 

Przeczytałam cały internet w szerz i wzdłuż (no dobra, nie cały), szukając motywacji oraz inspiracji. Znikałam na całe godziny słuchając podcastów ludzi sukcesu, wertując blogi, strony internetowe, artykuły…i zawsze na końcu jednak trafiałam na pudelka (damn! to jedno z moich noworocznych postanowień – nie wchodź tam, to złooo)… Jednakże w gąszczu informacji, które czasami sprawiały, że zastanawiałam się jak to jest, jak udało mi się przeżyć bez tej supertajnej wiedzy???…odnalazłam siebie! Hurra! Witaj w domu Kasieńko 🙂

O czym będzie ten blog? O mnie. Nie jestem psychologiem/coachem/mentorem (ale kto wie, może będę jak tylko będę chciała – ochooo to działaaaa!!!! ;))  Jestem zwykła, przeciętna, nieśmiało rzeknę pretenduje do miana normalnej. Mieszkam w małym mieście, jestem po trzydziestce, mam małe dziecko, etat w budżetówce i wszystko to co nazywa się normalnym życiem.

Powiem Ci coś. Mnie Ci wszyscy psychologowie strasznie stresują, że oni tacy mądrzy, że mnie od podszewki znają,  a ja nawet nie potrafię odpowiedzieć na jedno zdawało by się fundamentalne pytanie: jaki masz cel w życiu? Przeżyć! Przewracają oczami i mówią uhmmm. No stres na maksa!

Pewnie wielu osobom ten blog się nie spodoba, możliwe, że zostanę obrzucona skapslokowanym wyrazem, albo jeszcze gorzej-wyrażeniem! (o matuchno, to straszne)…Możliwe też, że blog trafi do kogoś, komu spodoba się to co robię i piszę.

Najgorsze co może się zdarzyć to, że mi się nie UDA (uda się, uda się, uda się …)

Najlepsze co może się wydarzyć to, że będę wystarczająco dobrą wersją samej siebie. Czego sobie i Państwu życzę!

ps. Początek roku jest zawsze dla mnie wyjątkowy. Jak co roku w styczniu mam pełną głowę zawaloną pomysłami, postanowieniami, obietnicami i zakazami. Jest to piękny czas, bo wyobrażenia o MNIE, jako osobie, która jest w stanie tego wszystkiego dokonać, napełnia mnie nadzieją, że rzeczywiście tak może być! Postanowiłam jednak, że w tym roku będzie inaczej i nie skończy się jedynie na postanowieniach.  Co roku zazwyczaj udawało mi się  rzucić palenie…cholerka, nie brzmi to dobrze…;) Najwidoczniej wybierałam metody, które u mnie nie działają. Czas zaczerpnąć wiedzę.

Parafrazując klasyka, jak oni mogą to my też możemy !

Rok 2016 witam z hasłem DZIAŁAM!!!

pokaż proszę, że dotrwałeś/łaś aż do tego momentu zostawiając komentarz…chociażby jedno słowo…np….kopytko!

W następnych postach przedstawię swoje inspiracje oraz to co już zrobiłam, co mam zamiar zrobić, a co sobie odpuszczam (na razie). Najprawdopodobniej jednak blog potoczy się w swoją własną/moją stronę i wszelkie przewidywania mogę włożyć między bajki 🙂

To na razie

*nie potrafię znaleźć emotki serduszko- liczę na Twoją wyobraźnię 🙂
Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Uda się !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s