#6 Inspiracje cz II

W czerwcu zeszłego roku mój brat powiedział mi, że rzucił pracę i będzie szukał swojego zajęcia, sposobu na życie, którego jeszcze nie odkrył, a który gdzieś tam na pewno jest i czeka. Podał wtedy, wydawało mi się, abstrakcyjny przykład ogrodnika przycinajacego krzaki, ktorym miałby zostać „czemu nie?” Oczywiście zobaczyłam go w ogrodniczkach i pomyślałam … nieee. Ogrodnikiem nie został, za to tchnął we mnie myśl, że też bym tak chciała. To był moment od kiedy zaczęłam o tym myśleć na tyle silnie, że spotykałam na swojej drodze coraz wiecej ludzi którzy wlaśnie to robili. Zmieniali swoje życie zawodowe i zazwyczaj było to związane z pasją. Poznałam stos ludzkich przypadków, słuchajac podcastów które szeroko otworzyły mi głowę na nowe. Na brata w ogrodniczkach na ten przykład. Praca na świeżym powietrzu z roślinami i w dodatku w ruchu. Praca, którego efekt jest namacalny, potrzebny. Przecież to było genialne 😉
Dzięki Jaśku.

Potem już świadomie szukałam odpowiednich ludzi. Klikając z bloga na blog, poznawałam wizerunki kreowane w internetach, aż wreszcie trafiłam na blog Tima Ferrissa. Tam nasłuchałam się najwięcej. Kogoś takiego było mi trzeba. Odpowiedział mi na najważniejsze pytania które sobie wtedy zdawałam: dlaczego i jak? Dlaczego chcę zmian i jak je osiągnąć. Póki co działa, więc nieśmiało polecam. Poznałam tam nie tylko autora bestsellerów, jakim jest Tim, ale również jego licznych gości, którzy są wyjatkowo dobrzy w tym co robią. Bardzo długie rozmowy mają charakter przyjacielski i zarazem bardzo merytoryczny. Rutyny, przyzwyczajenia, rytuały, poszukiwanie sposobów, które mogą nam pomóc na co dzień. Opowieści o różnych, często skrajnie różniących się przypadkach, historiach, sukcesach i porażkach. Takie przykłady działają na moją wyobraźnię.Bardzo mi to pomogło.
Tim Ferriss zasłużył na odrębny wpis, więc pozostawię sobie mały niedosyt tu.

Bardzo inspirują mnie rozmowy, najlepiej gdy są ciekawe. Lubię to uczucie, gdy inspiracja wypływa ze mnie dla kogoś. Uwielbiam takowe otrzymywać, przetwarzać i podawać dalej. Naprawdę lubię rozmawiać z ludźmi. Nawet gdy z pozoru wydają się nieciekawi to przeważnie się nie potwierdza przy bliższym poznaniu.

Pisanie mnie bardzo nakręca.
Piszę właściwie od zawsze. Mam kilka sporych pamiętników i wielkie pudło listów. Ten blog jest kolejnym miejscem, które zapisuję. Jestem teraz na drodze, którą chcę zapamiętać. Zawsze wszystko mi się układa w całość, gdy to spiszę. Potrzebuję szerszego spojrzenia i gdybym potrzebowała zajrzeć w przeszłość, nie muszę liczyć na moją przeklamaną teraźniejszością pamięć. W mej pokręconej logice jest to komunikacja ze sobą w przyszłości. Film „Powrót do przyszłości ” {najlepsza jest fryzura profesora, którą mam nadzieję kiedyś przywdziać gdy będę do przeszłości wracać} jest klasykiem bardzo inspirującym. Ok, brzmi dosyć dziwnie…zgadzam się. Pozwólcie tylko,że pozdrowie Majkę ~ buziaki od mamy 🙂

Inspiruje mnie wszystko 🙂 Was też?

Reklamy

2 uwagi do wpisu “#6 Inspiracje cz II

  1. Kasia trudno naszą znajomość, nazwać znajomością, bo właściwie było to jedno przypadkowe acz bardzo miłe spotkanie. Minęło kilka lat. I znowu jestem pod tym samym wrażeniem, co wtedy w pociągu. Życzę Ci powodzenia i oby wszystko ułożyło się jeszcze lepiej niż masz nadzieję, że będzie. Ja jestem w tym samym punkcie i też właśnie staram się ułożyć swoje życie zawodowe „pod siebie”. Oby nam się udało wbrew zimie jowiszowej ;). Trzymam kciuki i będę śledzić.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s