#9 Modlitwa

Nie jestem wyznawczynią żadnej religii, choć formalnie nadal jestem katoliczką. W żadnym stopniu nie jest to dla mnie problematyczne. Gdy jest potrzeba, bym uczestniczyła w jakimś wydarzeniu religijnym, nie robię  wymówek lecz staram się być tam gdzie mnie potrzebują i staram się dawać wsparcie w zależności od okoliczności. Nie mam potrzeby dokonania apostazji, a  formalny związek z religią jest dla mnie ciągle bardzo abstrakcyjny. Jest mi obojętne co zrobią z moim ciałem po śmierci, preferowałabym jednak nie stawianie mi mogił, a najlepiej by poddano je recyclingowi. Świąt katolickich nie „obchodzę”, ale nie jestem zamknięta na rodzinne tradycje. Jestem otwarta i zaciekawiona tradycjami innych religii. (więcej…)

#8 O chustonoszeniu

kaha w chuście
zabawne foto z aplikacji photofunia.com/2011 rok

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o noszeniu dzieci w chustach, miałam pewnie kilka lat. Pamiętam opowieści mojej babci Janeczki o mieszkających po sąsiedzku cyganach. Na ulicach kobiety żebrały przytulając do piersi zamotane w chusty niemowlaki. Pamiętam też obrazki na których kobiety pracujące w polu, zgięte w pół pieliły, a na  plecach miały zamotane dzieci. Innym razem, w te same tobołki ładowały chrust czy drewno na opał. Moje odczucia oscylowały bardziej wokół cóż za biedne kobiety… niż zachwytów w stylu wow, cóż za wspaniała bliskość! W 2011 roku moje pojęcie o noszeniu dzieci w chustach idealnie obrazuje załączony powyżej fotomontaż 🙂 (więcej…)

#7 Pierwszy nawyk, który poprawił mi komfort na co dzień

Na mój wystarczająco dobry komfort na co dzień składa się wiele czynników. Nie sposób wymienić je jednym tchem. Najważniejszym zdaje się być moje zdrowie, zarówno psychiczne jak i fizyczne. W tym miejscu chcę skupić się na jednej, jak się okazało w moim przypadku kluczowej sprawie, której natychmiastowy efekt przerósł moje oczekiwania. Poczułam się lepiej fizycznie i psychicznie. Mowa o siedzeniu. Prosta rzecz, każdy z nas siedzi codziennie. Jeśli siedząc nie odczuwasz dyskomfortu, ten post nie jest dla ciebie 🙂 Gratulacje szczęściarzu! (więcej…)

#6 Inspiracje cz II

W czerwcu zeszłego roku mój brat powiedział mi, że rzucił pracę i będzie szukał swojego zajęcia, sposobu na życie, którego jeszcze nie odkrył, a który gdzieś tam na pewno jest i czeka. Podał wtedy, wydawało mi się, abstrakcyjny przykład ogrodnika przycinajacego krzaki, ktorym miałby zostać „czemu nie?” Oczywiście zobaczyłam go w ogrodniczkach i pomyślałam … nieee. Ogrodnikiem nie został, za to tchnął we mnie myśl, że też bym tak chciała. To był moment od kiedy zaczęłam o tym myśleć na tyle silnie, że spotykałam na swojej drodze coraz wiecej ludzi którzy wlaśnie to robili. Zmieniali swoje życie zawodowe i zazwyczaj było to związane z pasją. Poznałam stos ludzkich przypadków, słuchajac podcastów które szeroko otworzyły mi głowę na nowe. Na brata w ogrodniczkach na ten przykład. Praca na świeżym powietrzu z roślinami i w dodatku w ruchu. Praca, którego efekt jest namacalny, potrzebny. Przecież to było genialne 😉
Dzięki Jaśku. (więcej…)

#4 nauka

Pierwsze miesiące mojego bycia wystarczająco dobrą upływają na wnikliwej nauce tego jak się uczyć być wystarczająco dobrą. Jest to bardzo przyjemne, fascynujące i wciągające. Uważam, że chcąc naprawdę coś zmienić należy się do tego odpowiednio przygotować. Poza mentalnymi zmianami, które już nastąpiły, chciałabym się uczyć. Tak po prostu. Być może właśnie te zmiany determinują moje nowe zachcianki intelektualne.  Otworzyłam swoją głowę na nowe idee, myśli, koncepcje. Staram się oglądać dookoła siebie nim zrobię następny krok. Po raz pierwszy w życiu wiedza i nauka stała się dla mnie przyjemnością.

Po pierwsze chcę się dowiedzieć JAK się uczyć. (więcej…)

#3 Udało się ! zrzutka.pl naprawdę działa !

zrzutka

Moja zrzutka zakończyła się pełnym sukcesem! Zebrałam całą kwotę potrzebną na kurs Doradcy Noszenia (a nawet więcej) . Jestem bardzo zadowolona 🙂 Nie tylko dlatego, że mój szalony pomysł wypalił, ale również dlatego, że wiele się nauczyłam. Zrobiłam to bez żadnego doświadczenia w temacie. Pomysł powstał wieczorem, następnego dnia zrzutka już  była aktywna.  Oto trzy najważniejsze lekcje dla mnie: (więcej…)